Eckhart Tolle w swojej książce “NOWA ZIEMIA” przypomniał pewną przypowieść buddyjską.                                                      “Dwóch mnichów ZEN, Ekido i Tanzan wybrało się w daleka podróż. Wędrowali pieszo, aż w pewnej chwili dotarli do bagnistego wąwozu. Starszy z nich spostrzegł kobietę, która bezskutecznie próbowała się przedostać na drugą stronę zabłoconego wąwozu. Bez słowa podszedł do niej, wziął ją na ręce i przeniósł. Młodszy patrzył na niego z rosnącym zdumieniem, ale nic nie powiedział. Dopiero po kilu godzinach marszu odważył się zadać pytanie: Dlaczego przeniosłeś tę dziewczynę? Przecież my mnisi ZEN nie robimy takich rzeczy. Tanzan wtedy odparł: Postawiłem ją na ziemi ładnych parę godzin temu, a ty nadal ją dźwigasz?”                                                                                                                                             Tak właśnie zachowuje się większość z nas. Nie potrafimy rozstać się z bolesną lub niespotykaną sytuacją i rozpamiętujemy ją bez przerwy. Wspominamy przeszłość, często nieudaną, trudną, ciągle oglądając się za siebie. Nawet, gdy konflikt się już skończył, nadal wracamy do niego, przeżywamy go, a nawet powtarzamy ze złością: JAK ON MÓGŁ!…                                  Nie mielmy w głowie non-stop jednego tematu. 

Podziel się